Dziś kilka fotografii z Dubaju:
korytarz w mojej poprzedniej firmie pokazuje dumę naszego miasta, czyli najbardziej znane budynki (m.in. Burj Khalifa- najwyższy budynek świata i Burj Al Arab- żagiel, hotel; burj to po arabsku wieża)

Tutaj ważka która chłodziła się na balkonie przy oknie (chyba czuła chłodek od klimy). Co do pytań o insekty w Emiratach - nie ma plag owadów, ale zdarzają się "muszki WC" przypominające połączenie ćmy i mola, które głównie przebywają w wilgotnych pomieszczeniach, oraz karaluchy - nie tylko takie wielkie z pancerzykiem jak żuk, ale też małe półprzezroczyste, też głównie łazienkowe. W apartamentowcach raz na miesiąc jest Pest Control, czyli takie odkaraluszanie psikaniem chemikaliami na klatkach i przy zsypach.
Raz na jakiś czas (zazwyczaj w piątki, czyli pierwszy dzień weekendu) chodzimy z mężem na Brunch, czyli obiad zaczynający się ok. 12.30 i trwający do ok. 3.30. W zależności od promocji można płacić za 1 osobę i iść we dwoje albo jest jakaś zniżka. Przeważnie jest w formie szwedzkiego stołu, ale w ciekawy sposób pogrupowany na stoiska z jedzeniem z różnych krajów, poniżej japońska stacja:
A tu stacja z jedzeniem arabskim, wzorowanym na stylu beduińskim:
Z kolei na tym zdjęciu widzicie mleko (laban) miętowe i mleko wielbłądzie (to po prawej - camel milk), które dodatkowo jest z szafranem.
A tu uroczy torcik miodowy (w pracy świętujemy urodziny, nie imieniny - czyli chyba inaczej niż w PL).
Ten obraz bardzo przypadł mi do gustu, jest w galerii obok mojej pracy, cudo!
Typowy sposób picia herbaty po arabsku : z czajniczka nalewa się strumieniem z wysoko uniesionej ręki żeby powstała pianka do małej szklaneczki z uchem.
A tu coś procentowego. Tequila z Meksyku. Kraj arabski, ale w związku z tym, że jest tu wielu ekspatów (czyli osób z innych krajów, które tutaj pracują na statusie rezydenta) alkohol jest dostępny. Jest on sprzedawany wyłącznie w specjalnych sklepach, często oddalonych kilkadziesiąt kilometrów od metropolii. Dlatego spragniony musi wiedzieć gdzie jechać (nie jest to publicznie dostępna informacja, więc takie osoby muszą zrobić wywiad z innymi spragnionymi ;) )
Mój najnowszy obraz - zaczęty już kilka miesięcy temu, ale wciąż nieskończony...
A tak prezentuje się moje miasto na mapie: od lewa do prawa jakieś 50km długości...

I Abu Dhabi - stolica Emiratów (położona na kilku wyspach w lagunie):