sobota, 21 kwietnia 2012

Mostowo

W zeszłym tygodniu byłam we Wrocławiu na weekend, stamtąd też przywiozłam dwie pocztówki z mostami.


To piękne miasto, a pogoda dopisała. Zwiedziłam mostek czarownic (pokutnic) i Uniwerek Wrocławski oraz Muzeum Architektury z pięknymi kaflami z pieców kaflowych! A wracając odwiedziłam Zamek w Książu wraz z bunkrami :)

W tym tygodniu dostałam pocztówki z Rosji i USA (wymianka).



Most z Moskwy - Bolshoy Kamenny (stalowy łukowy most nieopodal Kremla, pierwotnie w jego miejscu stworzono przeprawę już w 1687/92 r., ale obecny powstał w latach 1935-1938). To fotka w lewym dolnym rogu.

Most w Omaha - zbudowany dla pieszych wg projektu Boba Kerry z 2008 r. Przerzucony ponad rzeką Missouri między Bluffs, Iowa i Omaha w stanie Nebraska. To fotka w prawym dolnym rogu.

Most Brooklyński, który wielbię, od 1883 r. spinający Manhattan i Brooklyn, dzielnice Nowego Yorku, jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie o długości 1834 m rozciągający się nad East River. Środkowa fotka na dole.

Mt.Fuji & Mt.Ashigara from Numazu in Clear weather after snowfall, The drum bridge and Yuhi Hill at Meguro, The great bridge at Sanjo in Kyoto - to malowane mosty Japońskich artystów z XIXw.

Który jest waszym faworytem? Mój ten pieszy (nie mylić z pierwszy, bo pieszy jest ostatni :)))).

czwartek, 19 kwietnia 2012

Drzewko szczęścia

Pozmieniałam kolorki, żeby bardziej drzewne były :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Profilo

Mając więcej czasu, kilka postów naraz! (dobra, raptem 3 :P) :)) Potem może nie być tak różowo.. No i mały lifting bloga, coby nie było nudno!

Ad rem jednak -> Kupiłam w Empiku nowy numer Profilo Punto Croce, czekałam na niego już od pół roku!!! Generalnie żadna rewelacja, ale spodobały mi się drzewa, w ramach wolnej chwili i przypływu inspiracji wyhaftuję je sobie :))

Postcrossingowe mosty


Lewa str-> Moskwa
Prawa str góra-> Australia
Prawa str dół-> Sankt Petersburg

Przywędrowały z Rosji, a dokładniej z Moskwy (widok na rzekę Moskwę w jej najwęższym punkcie w stolicy, a nad nią Wielki Moskvoretsky Most z 1937 r. przylegający jednym końcem do Czerwonego Placu) i Sankt Petersburga (most Łomonosowa spina brzegi Fontanki, pochodzący z XVIII w. jest mostem ruchomym!) oraz z drugiego krańca świata: Australii (most Noojee Trestle z XIX w. jest ostatnim cedrowym mostem pozostałym w Wiktorii po szlaku kolejowym z Melbourne i jest atrakcją w West Gippsland). Wszystkie są bardzo fajne!

Obraz ukończony!

Mając niewiele czasu między pracą a robieniem prawa jazdy (tak, zdecydowałam się nareszcie! mając w perspektywie najbliższe lata z 3h dziennie na dojazdach komunikacją miejską...) van Gogh wyłonił się spod pędzla.
Łącznie trwało to 5 dni, a nie 4 jak u mistrza pierwowzoru, ale nie malowałam całymi dniami a jedynie ok. 3h :) Więc można powiedzieć że się obroniłam! Jak wyszło?



Teraz jeszcze należy uskutecznić oprawę i dziurę w ścianie :)))