niedziela, 3 stycznia 2016

Kościółek Zimą

Mój haft podróżniczy. Przejechał ze mną od zaśnieżonej Szwajcarii i Lichtensteinu w lutym, poprzez wietrzną kwietniową Maltę, aż do słonecznej Teneryfy w październiku. Jego dziubanie zajęło mi prawie rok. Ale doczekał się i dostał ładną oprawę. Oto on:







7 komentarzy:

maurycjusz pisze...

Magicznie wygląda ;-) dobrze ,ze się doczekal finalu! ;-)

Daniela pisze...

ŚLICZNY ZIMOWY OBRAZEK, A TYCH PODRÓŻY ZAZDROSZCZĘ....troszeczkę!Wszystkiego dobrego w kroczącym już 2016 roku życzę i pozdrawiam pięknie!

xgalaktyka pisze...

Bardzo dziękuję za podpowiedź, odnośnie firmy z jakiej hafcik pochodzi:)
Twój kościółek...wygląda przepięknie.Bajkowa sceneria:)
Pozdrawiam:)

Szarlotka pisze...

Piękny! Bardzo lubię ten wzór, mam do niego duży sentyment. Haftowałam go dwa razy :D

haftytiny@o2.pl pisze...

Śliczny zimowy obrazek, życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku, pozdrawiam:)

piegucha pisze...

Zyjesz! Hura! :)

Małgorzata Zoltek pisze...

Kocham takie klimaty :) Piękna praca.