Witajcie!
Ostatnio odwiedzili mnie rodzice, więc nie obyło się bez największych atrakcji turystycznych. Dlatego też na razie nie mam czym się pochwalić jeśli chodzi o haft, ale za to będzie troszkę zdjęć Emiratów (blog zbacza w kierunku przewodnika po ZEA :)) Poniżej wizyta w muzeum Dubaju w rejonie starej dzielnicy zwanej Bastakiya, gdzie prezentują się typowe dla regionu formy spędzania czasu, czy tutejszy historyczny biznes, jak negocjacje w sprawie kupna pereł, połów owych pereł, wyszywanie tkanin przez kobiety, wygląd typowego domu, a także sklepiki z odzieżą czy przyprawami, oraz drzwi nabijane gwoździami i kindżały (broń).

W tym rejonie są także souki, czyli bazary. Textile souk (z ciuchami), gold souk (z wyrobami jubilerskimi) oraz spice souk (z przyprawami). Żeby zwiedzić je wszystkie warto wybrać się abrą (łódeczką), poniżej barka i fantastyczna knajpa z lokalnym jedzeniem oraz wyroby ze złota.
A poniżej największy pierścień świata wpisany do księgi rekordów Guinessa, Najmat Taiba. Ma wagę prawie 64 kg, a wyceniony jest na ponad 2 000 000 $. Pilnuje go ten pan po lewej :D
Niestety mój fiołek nie przetrwał... Albo klima go wykończyła albo go przelałam... :( Pozdrawiam was z 30 stopniowego Dubaju! Wreszcie jest przyjemnie :)))