piątek, 20 stycznia 2012

Strzelanina!

Dziś pokażę mini postępy przy moście w Brazylii



Chciałam wam też podpowiedzieć fajny sposób na spędzenie czasu z ukochanym : strzelanie z broni na strzelnicy. Poszliśmy z mężem dwa dni temu i świetnie się bawiliśmy! Strzelaliśmy z 4 rodzajów broni : Glocka, Tanfoglio, rewolweru S&W i karabinu maszynowego. Pierwsze dwa są podobne, choć Glock waży tylko 650 g podczas gdy Tanfoglio 1200 g!!! Rewolwer ma boski bębenek i naprawdę ogromne naboje! Instruktor pokazał nam nawet jak dobrze zakręcić tym bębenkiem :D Ale za każdym razem trzeba ręcznie naciągać spust. Za to karabin daje czadu jeden pocisk za drugim. Aczkolwiek wtedy rzadko dobrze się wyceluje. Sporym zaskoczeniem była dla mnie siła odrzutu, tego dnia nie było już mowy o haftowaniu ze względu na nadwyrężenie ręki :))) I do tego ten zapach spalonego prochu i "ogień" z celownika po naciśnięciu spustu! Cały czas nosiliśmy też bardzo mocno tłumiące słuchawki, choć z początku i tak podskakiwałam za każdym razem, gdy ktoś na innym torze robił wystrzał. Wszystko aż dudni w środku! Ale całym sercem polecam taką przygodę!!! Oto moje i męża trafienia do tarczy (odległość 15 m, a karabin m. 25 m)

8 komentarzy:

haftytiny pisze...

no witaj wystrzałowa dziewczyno!!!:D No ta ja teraz potulna będę jak baranek:D a właśnie, jak mi napisałaś o tych kartkach z tagiem i mostach to sobie pomyślałam, że ktoś się tu obija i mostów nie pokazuje , ale tych xxx:D ciekawe czy u nas jest strzelnica?:D

Doriss pisze...

Fajnie tak postrzelać, dawno tego nie robiłam i z chęcią bym sobie przypomniała.
Super pomysł.
Pozdrawiam

Aga w kuchni pisze...

wystrzałowo :)

summer21 pisze...

no, no to poszalalas:) a ciekawa jestem tez postepow w hafciku

Lothluin pisze...

Sadząc po celności należy się Ciebie bać :) bardzo ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu, może się kiedyś skusze :) nigdy nie wiadomo co się w życiu może przydać.

Lothluin pisze...

A i no i most pięknie Ci się zaczyna :)

shibi pisze...

most ma piękny początek... strzelanina mmmmm, jak miło... podziwiam

Daniela pisze...

Mini, ale postępy w hafcie są! Jednak strzelanina niezła! Ja ostatnio strzelałam tylko z wiatrówki - wyniki całkiem niezłe!