poniedziałek, 24 września 2012

Małe czasem jest piękne :)

Jak wspaniale jest mieć tyle czasu na wszystko, no i na haftowanie. Zadziwiające, jak ciężko zmobilizować się do własnego hobby (wprawdzie jednego z wielu, ale w końcu to hobby!) podczas zwykłego dnia pracy, po niemal 12h wracając do domu.

Zatem powstał już lawendowy hafcik, który poczeka na prawdopodobnie fioletową rameczkę


Czyż ta pszczółka nie jest urocza? :)

Ogólnie zabrałam się znów za nowy mały haft, żeby szybko zrobić coś do końca. Niestety, duże hafty, mimo że są 100 razy piękniejsze, wyszywają się u mnie dużo dłużej, bo nie widząc efektu, szybko się zniechęcam ;)

Dlatego mały kotek będzie dla teściowej na urodziny

Pozmieniałam sporo w tym hafcie, bo nie podobały mi się kropki, więc jest melanżowa mulina, myślę, że efekt ciekawy. Poza tym dali tylko namiary na mulinę Anchor więc sama sobie wybrałam kolory (większość z Profilo).


Muszę przyznać, że mały haft, a tyle razy się w nim walnęłam, że aż dziwne O_o
Ale zwalam to na karby choroby, która ma na mnie rozkojarzający wpływ.

6 komentarzy:

lorena24 pisze...

Zdrowia życzę:)
Hafcik lawendowy i z kotkiem - uroczy:)

haftytiny@o2.pl pisze...

małe zawsze jest piękne :)))) kicia urocza, no i kurujemy się razem :)

Daniela pisze...

Oj, naprawdę piękna ta mała lawenda!!! Zdrówka życzę i pozdrawiam ciepło!

Pagatek pisze...

Lawenda jest sliczna, kotek jest przeslodki.

piegucha pisze...

Duzo zdrowia! Kotek na pewno ladnie wyjdzie:) A ta lawenda..... :) Tylko mnie sie cos wydaje, ze ona oryginalnie byla na poduszke, co? To chyba nie mogla byc tak mala:P

Cholera, juz 2 raz wpisuje te glupie hasla ze zdjec, nie mozesz zlikwidowac tego? :(

miekkie_kapcie pisze...

Hej! Cudna ta lawenda! Jak żywa :) Dzięki za odwiedziny u mnie :)
Ja jestem jeszcze przed teorią.. kurs skończyłam w tym tygodniu i teraz czekam na egzaminy ;) Jestem dobrej myśli! A Tobie powodzenia życzę!! :)