piątek, 17 maja 2013

Historia pewnej przesyłki...

Minęły ponad 3 miesiące od momentu zamówienia akcesoriów do needlepointa z USA. Paczka podobno nie została odebrana na czas i odesłano ją z powrotem. Cały proces trwał ok.2 miesiące. A ja nie dostałam żadnego awizo. Po czym gdy sklep ponownie wysłał tę samą paczkę, doszła już w 1,5 tygodnia! Cud.

Oto łupy


Tylko który projekt needlepontowy teraz zacząć : AH czy APOM? :))))))))))

Kalliope, haftytiny, realizacjamarzen, dziękuję!! :)) Daniela tak, fresk!

4 komentarze:

Katarzyna G pisze...

AH???? APOM??? Co ty za nieznane słowa używasz. Bądź tak dobra I wytłumacz pospulstwu... czyli mi :)

haftytiny@o2.pl pisze...

a niech będzie AH ;)))))))))))))))))

Kalliope pisze...

APOM proszę, APOM! Chciałabym go zobaczyć w tej kolorystyce, myślę że będzie cudnie! I kto wie, może ja też jeszcze jedną wersję w podobnych barwach popełnię (pierwsza była w zieleniach). W tłumaczenia o nieodebraniu nie wierzę, zwykła ściema, posłaniec został zjedzony przez rekiny w drodze przez ocean i sklepowi głupio się przyznać :)

Daniela pisze...

O,o, to swoje przeszła ta paczka, tym piękniejszy będzie haft!Pozdrawiam!